,że nigdy podczas sesji nie wierzę w siebie za bardzo.
W pierwszych chwilach widziałam na jej twarzy niepewność i poddenerwowanie,jednak to wszystko minęło kiedy ubrała na swoje stopy puenty i zaczęła się rozciągać by być gotową do działania. Dominika zajęta tańcem zaczęła się uśmiechać,widać było,że jest w swoim żywiole.Taniec najwidoczniej dodaje jej pewności siebie. Trafiła mi się niezwykle oddana i cierpliwa tancerka,którą fotografować było przyjemnością. Na sesje ze mną wybrała się używając podstępu,by opiekunowie ją puścili. Sama Dominika była ucieleśnieniem gracji i lekkości,nigdy nie zrozumiem jak one osiągają takie złudzenie,że wszystko co robią jest łatwe,lekkie i przyjemne. Naprawdę,czasem myślę ,że jestem wielką szczęściarą mogąc poznawać i oglądać takie dziewczyny.
Sesja odbyła się na opuszczonym,starym dworcu kolejowym,który pamiętam jeszcze z dzieciństwa i mam do tego miejsca wielki sentyment. Za każdym razem,kiedy jestem w tym miejscu żal mi ,że popada w zapomnienie i niszczeje. Tym bardziej ,że ma niesamowity potencjał,no ,ale to nie miejsce na moje rozterki budowlane.
Nie chciałam odbierać jej młodzieńczej urody makijażem dlatego tylko wyrównałam koloryt jej cery i ożywiłam odrobiną różu policzki.
Mam nadzieje,że po mimo tego ,że mnie i Dominikę dzieli blisko 200 kilometrów to uda mi się oglądać jej taniec jeszcze nie raz! Jestem bardzo wdzięczna Dominice za to,że po mimo swojego napiętego planu dnia znalazła dla mnie czas.
Pozowała: Dominika Buchal
uwielbiam zdjęcia taneczne ! dodaję do obserwowanych i czekam na nowości :)
OdpowiedzUsuń