31 lipca 2015

Somewhere I can be free.

Dokładnie rok temu Maja stanęła przed moim obiektywem. Dużo czasu nam zabrało zorganizowanie czegokolwiek ,aż w końcu- któregoś dnia-kiedy spacerowałam po miejscowym parku zakochałam się w miejscu gdzie kwitły oleandry w kolorach tańczy - delikatne,piękne od razu wydały mi się cudownym tłem i elementem sesji zdjęciowej. Dopiero później przypomniałam sobie o tym jak śliczna jest Maja i od tego momentu zaczęłyśmy działać.
Znalazłam w swojej szafie sukienkę w obłędnym kolorze,który pięknie kontrastował z ciemnym odcieniem włosów mojej modelki. Makijaż Mai wykonałam na jednej z parkowej ławek budząc tym zainteresowanie u małych dziewczynek.
Majka dzielnie pozowała otoczona kwiatami i zielenią, podskakiwała,żartowała - zdarzyło jej się nawet tańczyć! Klękała,chodziła,siadała,rzucała dołem sukienki nie narzekając ani na przechodniów ani na upał jaki zastał nas tego dnia.
Kwiaty oczarowały mnie swoim wdziękiem i różnorodnością kolorów,dzięki nim czułyśmy nieco bajkowy klimat pełen piękna.
Dziękuje bardzo Mai za wszystko. Za cierpliwość i wyciąganie mnie z dziur kiedy wtoczyłam się na trawnik.

Pozowała: Maja Leszczyńska
Stylizacja: Cynamonowe Fotografie
Makijaż: Cynamonowe Fotografie
Fryzura: Maja Leszczyńska

29 czerwca 2015

We lay under the same stars.

Historia z Nicolą i tym jak udało mi się wykonać zdjęcia to trochę dziwny zbieg okoliczności. Kiedy byłam w miejscowym gimnazjum załatwić pewne sprawy przed oczami mignęła mi drobna,delikatna dziewczyna o długich blond włosach i ustach jak od linii. Potem znaleźć tą blondynkę przez Facebooka i proponować jej zdjęcia... Nigdy bym się nie podejrzewała ,że będę kogoś szukać.
Do dziś,jeśli mam być szczera dziwie się Nicoli ,że się nie wystraszyła i zgodziła na moją propozycje. Jako że wcześniej dostałam paczkę balowych/ślubnych sukien pomyślałam ,że ich piękno i delikatność Nicoli dadzą coś interesującego. 
Na scenerie zdjęć wybrałyśmy ustronne miejsce parku miejskiego ,gdzie jest mnóstwo zieleni i drzew z gałęziami,na które można się wdrapać bez większego wysiłku. Moja modelka wyglądała wyjątkowo w długiej ,kilkuwarstwowej spódnicy z trenem z tafty i gorsetem wiązanym pod jej kolor. 
Cieszę się i to bardzo ,że miałam okazje złapać piękną urodę,iście elficką ,którą trudno tak znaleźć. Czas spędzony z Nicolą przypomniał mi dlaczego lubię współpracować z dziewczynami bez doświadczenia,bez maniery i marudzenia. Naprawdę ,czasami marudzące ,niecierpliwe modelki z "doświadczeniem" mogą człowieka zniechęcić do działania w robieniu zdjęć.
Mam nadzieje,że i Nicola dzięki tym kilku ujęciom przekonała się ,że jest piękna  i ma wyjątkową urodę.
Co prawda,to prawda ,że przez pogodę myślałam ,że sesja nie dojdzie do skutku. Kiedy miałyśmy już iść,robić zdjęcia złapał nas deszcz. Stałyśmy pod dachem z nadzieją ,że w końcu zrobi się sucho i uda nam się choć złapać kilka kadrów. Pod koniec pogoda zrewanżowała się pięknym słoneczkiem i ciepłem.

Pozowała: Nikola Nowacka
Makijaż: Cynamonowe Fotografie
Stylizacja: Cynamonowe Fotografie


17 czerwca 2015

Podczas lata chciałabym zrealizować sesje.

Krótki post na blogu jakie podczas lata chciałabym zrealizować sesje. Może się znajdzie model,miejsce lub coś innego ,co pomoże w realizacji. Mam nadzieje,że choć 2 lub 3 uda mi się zrealizować z tej listy i będę mieć z tego frajdę jak dziecko.
Zebrane zdjęcia tutaj to tylko inspiracje i nie są mojego autorstwa. Są tu tylko po to by zobrazować to ,co mam na myśli.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z : Google,WeHeartIt,Pinterest

Wszystkich mogących wnieść coś do tych pomysłów proszę o kontakt na FunPage.

1 Pin up styl.

Sesje w tym klimacie są już pewnie oklepane,ale mi brakuje takich ujęć i od dawna chodzi za mną zrobienie czegoś dziewczęcego i figlarnego. Sukienki zapewne z motywem wisienek i grochów do tego pasy do pończoch,misterne fryzury i kokietujące uśmiechy.





2. Rusałka z nagością zakrytą lub aktem.

Delikatne pełne kobiecości i zmysłowości kadry z odrobiną nagości.  Miękkie,ciepłe światło letniego popołudnia. Do tego jako otoczenie natura i piękno kwitnących kwiatów. Konieczne do tego będą wianki i lejące się morze tiulu.
Modelkę znalazłam ,ale nie mam pojęcia gdzie znaleźć ładne,opustoszałe miejsce.







3. Sesja w różach z zachodzącym słońcem w tle.

Mam miejsce gdzie rośnie całkiem sporo róż,a za nimi można złapać piękne słońce. Do tej wizji niebywale pasuje mi dziewczyna o delikatnej urodzie i długich włosach. A już szczytem marzeń była by dziewczyna o piegowatej twarzy ,ale nie od dziś wiem jakie to trudne...

4. Nad wodą

Spokojna woda,pogodne niebo i sukienka w stylu Boho lub jakaś dziewczęca halka. Również ciepła woda tak by modelka mogła po niej się poruszać. Wszystko ciepłe,pełne delikatności i niedopowiedzeń. 



5. Z bluszczem w tle

Sesja portretowa dziewczyny bądź chłopaka na tle chłodnej zieleni wijącego się bluszczu i muru. Nieco melancholii i smutku,rozmarzone spojrzenia 



1 czerwca 2015

If You ever want to be in love.



  To będzie wpis o tym jak cudownie,pod względem fotograficznym taką Oleńkę. Czasem sama żartuje sobie ,że Ola to mój plan awaryjny. Kiedy nie mogę znaleźć modelki,albo ktoś mi odwołuje zdjęcia od razu myślę o Oli. Pomysł na te zdjęcia wziął się stąd ,że już rok temu marzyły mi się kadry z ukwieconymi drzewami w tle,ale zawsze coś stawało mi na przeszkodzie. Do momentu,aż w centralnej części miasta znalazłam idealne,kwitnące drzewo - niskie i rozłożyste. Chciałam to połączyć z odrobiną klimatów sesji sensual,które nie zawsze muszą się wiązać z nagością czy topless.
    Od razu wpadłam na pomysł połączenia spódnicy tiulowej i koronkowej koszuli,którą nabyłam kiedyś drogą kontaktów z innymi fotografami. Do tego wszystkiego moja kochana Oleńka,na którą zawsze można liczyć i,która nie marudzi,nie wybrzydza. Zawsze pali się do działania. A ja mam szczęście,że mam taką śliczną istotkę. Oli romantyczne,rozmarzone,sentymentalne ujęcia wychodzą najlepiej,a kto mnie zna wie ,że sama osobiście przepadam za takimi klimatami więc możemy się dogadać w kilka minut,co tylko dodaje siły i chęci do dalszego działania i "fotograficznego zaufania". Często jestem zaczepiana,że ludzie się dziwią,że do Oli dość często wracam. Ale jeśli człowiek złapie z jakąś modelką dobry,swobodny kontakt,widzi jej zaangażowanie i wie,że może na niej polegać to wtedy to zrozumie.
      Olę,zapewne wykorzystam nie raz,o ile mi na to
   Pogoda tego dnia dopisała nam aż nadto. Było 30 stopni temperatury i piękne ciepłe światło wiosennego słońca. Cieszyłam się jak dziecko ,ponieważ wiedziałam ,że Ola będzie ganiać boso po trawie,a nie chciałam by musiała się narażać na zimno,choć wielokrotnie to dla mnie robiła nigdy nie marudząc to mi serce się kraje kiedy wiem,że modelka marznie.
  Olę,tak jak zawsze umalowałam na terenie uczelni. Tym razem chciałam postawić na energiczne i intensywne kolory na powiekach,które od razu zostaną zauważone. Miało to też na celu nieco zrównoważyć delikatność i romantyczność,by nie było za mdło.
  Towarzystwa podczas zdjęć dotrzymywał nam Sylwek -chłopak Oli,któremu jestem wdzięczna za cierpliwość i miłe rozmowy,naprawdę lubię Wasze towarzystwo!


Pozowała: Aleksandra Jakubowska
Makijaż: Cynamonowe Fotografie
Stylizacja: Cynamonowe Fotografie
Wianek: TwissDiasy


14 maja 2015

Feel hope in your veins.

  Kolejna sesja z Nicolą,bardzo lubię tego typu sesje,gdzie po prostu działamy bez stresu,napięć,których ostatnio miałam sporo jeśli chodzi o zdjęcia. Byłam w takiej sytuacji ,że miałam ochotę rzucić to wszystko w kąt, Mój laptop odmówił posłuszeństwa,a dodatkowo miałam jedną współpracę - zakończoną bardzo negatywnie i przykro. Trochę odebrało mi to wiary w siebie i to co robię,ale teraz rozumiem,że jest to wina nieodpowiednich i nieprzyjemnych ludzi,a nie moja. Sesja z Nicolą dała mi naładować pozytywnie moje baterię i działać. \
    Wraz z nadejściem ciepłych,słonecznych dni zaczęła kwitnąć magnolia,kwiat który potrafi odurzyć zapachem i kolorem. Od razu,wiedziałam ,że chce zatrzymać te piękno kwiatów w kadrach. Po rozmowie z Nicolą ustaliłyśmy szczegóły i czekałyśmy na dzień sesji. Rano,pogoda raczej dawała do zrozumienia,że o cieple i słońcu mogę tylko pomarzyć,jednak na godzinę przez sesją pogoda była jak marzenie. 
    Schowałyśmy się z moją modelką w spokojniejszej części parku by wykonać makijaż. Chciałam przez kolory na powiekach sprawić by zieleń była jeszcze intensywniejsza- stąd soczysta zieleń na powiekach Nicoli. Tego wszystkiego dopełniała pudrowa sukienka z plisami ,którą kiedyś kupiłam dla siebie,ale jakoś nie mam do niej sama przekonania. Może,kiedyś się to zmieni- zobaczymy z czasem.
     Oczywiście,Nicola i ja wywołałyśmy małe poruszenie wśród przechodniów,którzy często pytali o to,co robimy walcząc z gałęziami nagnoili. A nam,było bardzo przyjemnie pod pięknie pachnącym,różowym drzewem. Cieszyło mnie to ,że tym razem,pod czas tych zdjęć Nicola nie musi walczyć i przemagać się do zimna,tak jak musiała tam tym razem. Nigdy nie czuje się do końca komfortowo z myślą,że modelka marznie lub czymś ryzykuje.
   Nicoli dziękuje za cierpliwość i przyjemnie spędzony czas,to sama przyjemność dla mnie mając tak przyjemną atmosferę.

Pozowała: Nicola Opiła
Makijaż:Cynamonowe Fotografie
Stylizacja:Cynamonowe Fotografie

6 maja 2015

How long before I see the ligh

   
  Od rozmów o sesji do realizacji planów minęło sporo czasu. Zawsze mi i Patrycji coś stawało na drodze,a to pogoda nie dopisała,a to terminy nam nie odpowiadały,ale wreszcie udało nam się spotkać i zrealizować,myślę,kilka delikatnych i kobiecych kadrów.

    Patrycja okazała się przesympatyczną i wesołą dziewczyną ,z którą naprawdę można rozmawiać kilka godzin z przyjemnością. Czasami aż się uśmiecham mając możliwość spotykać i poznawać takich ludzi,którzy tylko motywują mnie do działań. Do zdjęć wykorzystałam kremową,długą suknię,która od jakiegoś czasu była schowana w kartonowym pudełku. Suknie dopełnił elfi,błękitny gorset.
   Wyprawa poza miasto pozwoliła nam się nacieszyć widokami łąk ,które w tam tym czasie,a był to początek kwietnia budziły się dopiero do życia. Sceneria,jak i to,że byłyśmy same to było dla mnie coś innego i nowego. Przyzwyczaiłam się już do tego,że robiąc zdjęcia mam jakąś publikę ,która jak łatwo zgadnąć lubi komentować i zadawać pytania.
    Moja modelka,mimo sporo za dużej sukni i kującej trawy pod nogami świetnie sobie dała radę cierpliwie pozując. Jeszcze raz,dziękuje za wszystko i za okazaną cierpliwość.

Pozowała: Patrycja Wołczacka

Makijaż i stylizacja: Cynamonowe fotografie

7 kwietnia 2015

Until the sun comes up.

      Zdjęcia portretowe z Karoliną wspominam bardzo miło. Od pierwszej sekundy złapałam od niej jej pozytywną energię i ciepło. Sesja z kimś kto gra na instrumencie była w moich planach już od jakiegoś czasu,ale nie znałam nikogo takiego. Do momentu aż zobaczyłam profil Karoliny na Facebook'u. Napisałam do niej,nie do końca czując,że to dobry pomysł,ale Karolina się zgodziła,ucieszyło mnie to jak nic tamtego dnia. To naprawdę przeurocza dziewczyna o cudownym uśmiechu i fiołkowych oczach. Na sesje wybrałyśmy takie parkowe miejsce z wyjątkowym mostkiem i rzeką w tle. Co prawda, kiedy jechałam na zdjęcia i pakowałam sukienkę dla Karoliny to miałam obawy co do pogody oraz tego,czy Karolina zmieści się w tą malutką sukienkę. 
    Do wszystkiego dobrałam jeszcze wianek z czerwonych róż,który wykonałam jakiś czas temu w wolny wekeend. Na miejscu jedynie nieco odświeżyłyśmy makijaż Karoliny i ułożyłam na jej policzku brokat - w kolorze jej skrzypiec. Miało to pokazać jej jedność i miłość z instrumentem.
   Pogoda nam dopisała,a zależało nam bardzo na tym by było sucho i słonecznie,w końcu skrzypce nie mogą być narażone na wilgoć czy deszcz.  Poczułam się spełniona kiedy to udało się złapać kilka promieni słońca w kadr z czego cieszę się jak małe dziecko. Ostatnio,bardzo polubiłam łapanie promieni w kadr,cudowny efekt bez większego wysiłku. Czekam na więcej takich okazji.
      Karolina poza przyjemną rozmową kilkakrotnie wspominała,że nigdy nie pozowała,nie chodziła na sesje,ale mój obiektyw pokochał tą twarz i ten radosny uśmiech. Podziwiam jej uparte i nieustępliwe dążenie do rozwoju swoich umiejętności. Mimo tylu obowiązków i zajęć walczy o swoją miłość do skrzypiec. Od pierwszego momentu kiedy wyjęła swoje skrzypce z futerału widziałam po niej jak bardzo kocha ten instrument i jak bardzo chciałaby na nim zagrać. Od początku czułam ,że jest to przemiła osoba,która potrafi zarażać ludzi swoim uśmiechem. Z takimi ludźmi,aż chce się pstrykać i spędzać czas,bo łapie się z nimi dobry kontakt bez dodatkowego stresu czy nerwów. 
      Dziękuje jej za wszystko. Za przemiłe spędzony czas. Za to ,że spełniła moje małe fotograficzne marzenie o sesji muzycznej, a przede wszystkim -za to,że znalazła czas w swoim napiętym grafiku dla zupełnie obcej osoby. Uwielbiam takie momenty i takich ludzi,którzy czarują swoim uśmiechem i miłością do własnej pasji. 
  Mam nadzieje,że kochaną Karolinkę uda mi się kiedyś namówić na coś typowo portretowego i uroczego, bo rzadko dane jest mi spotkać tak pozytywnie zakręcone dziewczyny.

Pozowała: Karolina Konik
Makijaż: Cynamonowe fotografie
Stylizacja: Cynamonowe fotografie

24 marca 2015

You said you never met one girl.



   Plenerowe zdjęcia z Natalią miały planowanie odbyć się w pogodny dzień - w kadrach miało być dużo słońca. Owszem,ono wyszło za chmur ,ale z czasem. Rano tego dnia niebo było szare i ciężkie. Myślałam ,że będę zmuszona to wszystko odwołać. Jednak ciepłe promienie pięknego słońca udało mi się złapać tego dnia.
   Od pierwszych rozmów z moją modelką wiedziałam,że złapiemy dobry,swobodny kontakt, faktycznie- Natalia to wspaniała dziewczyna,bardzo miła i pogodna,a do tego posiada piękne oczy w kolorze gorzkiej czekolady,no i idealny profil. Piękną figurę i nogi zauważyłam dopiero gdy przebrała się w krajce i szpilki. Natalia co jakiś czas podkreślała,że nie ma doświadczenia ani obycia jeśli chodzi o sesje i zdjęcia. Mimo to pozowała i znosiła wszystko jakby to była dla niej zwyczajnie kolejna sesja. Musiała znieść przechodniów i gapiący się na nas tłum. Wywołałyśmy małą sensacje na ulicy. W całych przygotowaniach towarzyszyła nam Ada,przyjaciółka,którą również chętnie bym widziała kiedyś przed swoim obiektywem, Cierpliwie nosiła za nami wszystkie torby i czekała aż skończę szykować makijaż na Natalii. Miałam zabawę jak dziecko mogąc poszaleć na jej oczach z kolorami i fioletowym,intensywnym brokatem,który grał główną rolę na chabrowych powiekach.
     W czasie zdjęć Natalia bawiła się starym aparatem analogowym,jednym z mojej kolekcji i chyba ulubionym- Smena 8M ,która nadal świetnie działa.
     Miejscem sesji była jedna z ulic bardziej centralnej części miasta. Pomyślałam,że jest warta uwagi ,a w kadrach może tylko wydać się urokliwsza.
    Sesja minęła mi w takiej atmosferze jaką lubię najbardziej- wesołej z żartami i bez nerwów. Podziwiam Natalkę i jej przyjaciółkę za to jak dzielnie znosiły całą sesje w ogóle nie narzekając! Niczym jak rasowa,doświadczona modelka z wieloma sesjami na swoim koncie.
Jeszcze raz dziękuje dziewczynom,za wszystko,a zwłaszcza za cierpliwość i przemiłe towarzystwo. Było cudownie.dziękuje.

Pozowała: Natalia Raczkowska
Pomagała: Ada

Makijaż: Cynamonowe fotografie
Stylizacja: Cynamonowe fotografie


5 marca 2015

But oh, my heart was flawed.

    Sesja zdjęciowa z Angelą wyszła trochę planowanie,a trochę spontanicznie. Od jesieni chciałam wypróbować zdjęć z moskitierą ,ale myślałam ,że to nie odpowiednia pora roku,że trzeba czekać na ciepłą wiosnę,że to wtedy doda uroku wszystkiemu,ale nie wytrzymałam. Co prawda,pogoda w dniu sesji miała być słoneczna,bezchmurna i po prostu wymarzona. Niestety,z biegiem godzin zrozumiałam ,że o ciepłym słoneczku mogę sobie jedynie pomarzyć i muszę działać z szarym niebem w tle. Zaklinając rzeczywistość liczyłam na to,że nie będzie padać i zdjęcia się odbędą.
     Do stylizacji Angeli wybrałam stalową,długą suknię z wywijanym dekoltem,która przy założonej bezchmurnej pogodzie miała się prezentować znacznie lepiej.
   Okazało się ,że do pomocy chętny jest Darek, bardzo go polubiłam od naszych ostatnich zdjęć. W jego towarzystwie czuje się swobodnie,może to dla tego ,że też ma artystyczne zacięcie,choć zrobić makijażu Angeli nie chciał,ale kto wie może kiedyś go na to namówię... W lesie Darek polował na idealną gałąź dla baldachimu. I mimo,że ja ciągle żałowałam braku możliwości uchwycenia słonecznych kadrów i zabawy ze słońcem to trzeba było wytrzymać panujące zimno i ponieść się w wir sesji. 
    Angela,starała się wczuć w klimat i nabrać odporności na panujące na dworze zimno. Wiedziałam,że moja blond piękność nie ma doświadczenia z obiektywem i sesjami,ale ja tego nie odczułam. Pozowała cierpliwie znosząc zimno i wiatr,no i jeszcze fruwający wokół niej tiul.  Znosiła przyczepiające się do niej mokre liście i powtarzanie niektórych ujęć. Paradowała,siadała kucała w długiej,balowej sukni z gołymi ramionami.
   Darek,pomagał nam zapanować nad tokiem wydarzeń i kaskadą tiulu,swoją drogą,bardzo korzystnie wygląda w nim na głowie. Nawet na kilka minut zabrał mi aparat chcąc się pobawić,od razu wpadł w żywioł. Zawsze powtarzam,że los ma dziwny traf i stawia na mojej drodze nietypowych,wyjątkowych ludzi ,którzy dają mi najprostszym gestem masę energii i chęci.
    Oczywiście,bardzo żałuje ,że nie udało mi się złapać słonecznych kadrów. Ale pozytywna energia Darka i Angeli mi to wynagrodziła i dała wiele powodów do śmiechu. Zwłaszcza kiedy modelka i pomocnik zaczęli skakać i starać się ogrzać.

Pozował: Angela Taramina
Pomoc: Darek Kozdraś
Makijaż i stylizacja: Cynamonowe fotografie

7 lutego 2015

I just wanna know you.

      Opustoszały peron PKP. W pewnym momencie pojawia się tam para młodych ludzi i coś zaczyna się między nimi - tak można by najkrócej opisać moją inspiracje co do tych zdjęć czy sesji. Sam pomysł przyszedł do mojej głowy gdy zobaczyłam dworzec PKP na prywatnym zdjęciu modelki. Od tamtej chwili zaczęłam wszystko planować. Całkiem spontanicznie podłączył się do naszego pomysłu Darek wzbogacając sobą to wszystko.
      Wiedziałam,że chce by moi modele byli ubrani nieco inaczej niż zazwyczaj - stąd muszka u Darka, a sukienka z chustą u Oli. Starając się jak to było możliwe szybko wyszykowałyśmy Olę w uczelnianych korytarzach i całą czwórką ruszyliśmy na podbój dworca. Szczęście nam dopisało- byliśmy w takim momencie kiedy był pusty,więc mogliśmy działać we własnym tempie. Na przystanku Darek szybko wskoczył w koszulę i muszkę,a ja rozejrzałam się po peronie.
     Mimo zimna i nieciekawej pogody czułam się świetnie. Ola i Darek to wspaniali ludzie i twarze do pozowania! Nieraz wspominałam ,że Ola to moja ulubienica- z nią zdjęcia zawsze mi się udają,a sama jest bardzo cierpliwa,pogodna i zaangażowana.Bardzo się jednak przejęłam kiedy widziałam jak dygocze z zimna,miałam wielką ochotę ją wtedy przytulić. Ola jest taka drobna i szczuplutka,a jak kuli się z zimna to serce się kraje jak się tylko na nią spojrzy,a mimo to dalej chce pozować i nie narzeka! Powiem szczerze,że Darka się trochę obawiałam z tego względu,że nieczęsto mam okazje gościć mężczyzn przed swoim obiektywem,ale moje obawy minęły gdy tylko na niego spojrzałam- zabawny,wyrozumiały i bardzo kontaktowy model mi się trafił ,za co jestem bardzo wdzięczna.Widać po nim ,że lubi bawić się przed obiektywem i szukać ciekawych ujęć,dodatkowo ma poczucie humoru i dystans do siebie i do tego co robi. Słowami "Ja mogę wszystko" kupił mnie w pierwszych minutach sesji. Do tego,jest bardzo dobrze zorganizowany i otwarty- więcej Darka,jakby ktoś z Was miał niedosyt macie na jego Fanpage- exceptionalchicbydaro  Z własnych uwag mogę dodać,że bardzo ładnie mu w muszkach.
       Całą sesje obserwował Sylwek ,chłopak Oli. Pomagał mi też ogarnąć cały bałagan powstały po kosmetykach,ubraniach. A rozmowa z nim była czystą przyjemnością. W spojrzeniach Sylwka i Oli oraz ich zachowaniu widać miłość na kilometr. Naprawdę fajnie było ich obserwować razem. Dziękuje za okazaną cierpliwość.
    Z zimnem,modelom pomagał walczyć mój różowy,puchaty prywatny kocyk i herbata w termosie,czułam ,że te dwie rzeczy pod czas tych zdjęć będą cenniejsze od złota.
      Mam naprawdę nadzieje,że uda mi się jeszcze kiedyś namówić Darka na zdjęcia,bo bardzo przyjemnie nam to idzie. A Ola,Ola jest moją ulubienicą jeśli chodzi o robienie zdjęć także na pewno jej nie odpuszczę! Tylko teraz naprawdę ,czekam na wiosnę,by już nie musiała walczyć z mrozem i zimnem.

Pozował : Ola Jakubowska i Darek Kozdraś
 (więcej Darka w Darku macie tutaj - https://www.facebook.com/exceptionalchic)
Malowałam: ja
Stylizowałam: ja
Kamerowała: Anna Czajkowska
Pomagał: Sylwek i Ania

2 lutego 2015

Kto wcisnął mi aparat do ręki,czyli moja krótka,dziwna historia.

   
 Muszę szczerze powiedzieć ,że aparat nigdy,kiedy byłam młodsza,nie był przedmiotem pożądanym Robiąc zdjęcia jeszcze jako kilkulatka robiłam je zamazane,ucięte lub prześwietlone,bo od jakichkolwiek ustawień był dla mnie ważniejszy ten "pstryk". Mam nadal te zdjęcia w domu,bo są analogowe i chcąc nie chcąc musiały zostać wywołane. Słyszałam nawet od rodzeństwa docinki na ten temat ,że fotografa to ze mnie nie będzie..

25 stycznia 2015

The fragile heart.

      Sesja księżniczki w zimowej scenerii wyszła mi dość spontanicznie,może dlatego,że chciałam zacząć 2015 sesją zdjęciową. W szafie miałam intensywnie zieloną suknię,która idealne nadaje się do bajkowych ujęć. Miałam przeczucie,że będzie ciekawie kontrastować z bielą i zimą. Do tego ,ostatnio zrobimy przeze mnie zdobny wianek z białych i fioletowych sztucznych kwiatów. Na miejsce sesji wybrałam łąki pewnej wioski gdzie wiedziałam ,że słońce będzie cudownie świeciło. Musiałam to wykorzystać.
   Pogoda nam dopisała,choć wszędzie był śnieg i zimno to niebo pozostało pogodne i błękitne. Dostałam to,co chciałam. Tym bardziej,że ze stałością pogody dość trudno. Umalowałam moją modelkę,która jak się okazało,ma idealną cerę! Stworzyłam jej na powiekach kolory pasujące do wianka,bo zielonego to by było za dużo.
   Kinga dzielnie pozowała i marzła,marzła i pozowała,a ja starałam się zrobić jak najwięcej w najkrótszym czasie. I tak,podziwiam ją,że tyle wytrzyma brodząc w śniegu i chłodzie. Od pierwszej chwili złapałyśmy dobry,luźny kontakt,życzyłabym sobie takiej atmosfery na każdych sesjach jakie mam! 


6 stycznia 2015

Winnter season.

     Zrobienie portretów Nicoli przyszło mi do głowy spontanicznie. Miałam ochotę na jakieś zimowe zdjęcia z śniegiem w tle.Odpowiednim do tego miejscem wydawał mi się park,który o tej porze roku jest spokojny i pięknie ośnieżony. Co prawda,sesja miała wyglądać nieco inaczej. Miała się odbyć na tle lampek i światełek,niestety nie udało nam się. Nicola sama zorganizowała sobie zimową stylizacje,w każdym razie miało być pastelowo i uroczo,a typowym atrybutem dla mnie jeśli chodzi o zimę to ciepły,puchaty sweter. Kiedy zobaczyłam swoją modelkę od razu wiedziałam,że efekty będą ciekawe i pełne uśmiechu. 
    Śnieg,zimno,gruby sweterek i zimne ognie. Od razu zaczęłyśmy z Nicolą żartować ,że brakuje nam starego hitu Last Christmas. Nicola to pogodna i uśmiechnięta dziewczyna,z którą łatwo łapie się dobry kontakt. Otwarta i ciągle uśmiechnięta- uwielbiam fotografować takie dziewczyny. Współpraca staje się miła,łatwa i aż chce się starać działać! Poza tym,trafiła nam się niemal idealna pogoda. Było zimno,ale mimo wszystko słonecznie,nawet kilka promieni słońca udało mi się złapać w kadr. Mimo,że wiem,że moja modelka nie ma dużego doświadczenia w pozowaniu to jakoś nie odczułam tego -wręcz przeciwnie,Nicola ciągle się śmiała i nie wstydziła się biegających po śniegu dzieci.
   Zdjęcia te chciałam stworzyć nijako jako podziękowanie ludziom,którzy podczas 2014 roku pomagali mi tworzyć. Myślę.że to ważne by podziękować tym,którzy dali mi od siebie tak wiele i poświęcali swój czas,zdolności i siły bym ja mogła działać. Tacy pomocnicy jakich mam  to naprawdę skarb i wiem,że nigdy nie znajdę odpowiedniego sposobu by im za to podziękować. Żadne słowa,zdjęcia,gesty nie oddadzą mojej wdzięczności i radości za to,że Was mam i stoicie za mną. To naprawdę więcej niż mogłam sobie wymarzyć.